Witaj
Witam Cię na moim blogu. Miło będzie przeczytać Twoją opinię. Zachęcam...
środa, 13 kwietnia 2011
oj
Czyrpak Antoni na swoim blogu mnie natchnął! Ten jego wpis z robieniem makaronu-mniam..a .przecież ja od mamy przytachałam maszynkę do makaronu-wiekową, może czas ją odkurzyć.Narobił mi apetytu na jakieś maccherone w wersji włoskiej :-)
Chleb dla zabieganej
....i kupiłam wypiekacz do chleba! Wreszcie!... co prawda sama też chlebek piekłam (rzadko) ale co mi tam ,mamy w końcu postęp cywilizacyjny! Wypiekacz testuję na różne sposoby, poprawiam ciut przepisy i jest pysznie... Rodzina nie narzeka :-) TRZY chleby na dzień... już się boję rachunku za prąd, ale ile przy tym frajdy.
Ręcznie piekę tylko chałki, maszyna warkocza już nie zaplecie. Muszę moim chlebkom przy okazji trzasnąć fotki, takie zgrabne :-) (jak nie zostaną znów pożarte zanim wystygną).
Ręcznie piekę tylko chałki, maszyna warkocza już nie zaplecie. Muszę moim chlebkom przy okazji trzasnąć fotki, takie zgrabne :-) (jak nie zostaną znów pożarte zanim wystygną).
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)