Kupiłam okazyjnie- malutka, biedniutka ale moja własna lawenda...Odkarmię ją ,odchoduję ... :-)
Przy okazji kwiaciarka wcisnęła mi chyba wrzośćce(?) są faktycznie okazałe, przesadziłam je w starą wazę ,którą znalazłam na targu staroci Stara Rzeźnia-Poznań. Szukam teraz pojemnika-doniczki na moją lawendę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz