W wakacje (jako, że dzieci umilały czas dziadkom na wsi) obijaliśmy się z mężem po różnych miejscach- od jadłodajni po luksusowe restauracje . Stary Rynek w Poznaniu i jego wszystkie ! restauracje zaliczyliśmy wielokrotnie. Menu nuuuda... i nagle objawienie -Pierogarnia STARY MŁYN...
Pierogi z pieca....mniam...a że tuczące...oj nie przesadzajmy...liczy się niebo w gębie..
Piwo do tego koniecznie pszeniczne...a na poparcie moich słów parę zdjęć
Potwierdzam, jest tam klimatycznie.
OdpowiedzUsuńJa tez byłam - klimatycznie, duże porcje, rozsądne ceny. Przede wszystkim bardzo smaczne jedzenie.
OdpowiedzUsuń